Top 10 postów w roku 2013




Nie będę pisać jak to szybko i nie wiadomo kiedy zleciał ten rok... Jak to dopiero był styczeń, a już kończy się grudzień... itp. dyrdymałów. Podsumuję zestawieniem 10 najpopularniejszych postów (wiem, mało oryginalne, wszyscy tak robią na swoich blogach - i ja też chcę).

No to zaczynamy od miejsca 10:

10. Lekcja świąteczna dla klas 4-6.

Cóż tu napisać... Po prostu spodobała się Wam, co mnie bardzo cieszy. Powinnam podziękować tefltunes ;)

9. Pomysły na początek roku szkolnego

Przygotowałam 4 lekcje tego typu i dwie z nich są w mojej top dziesiątce. Tym bardziej mnie to cieszy, że te lekcje są całkowicie mojego autorstwa. Miło czuć się docenionym.

8. Jak oceniać uczniów

Moje luźne przemyślenia dotyczące oceniania i wypięcie się na ocenę opisową zdobyło duży poklask :)

7. Bulwers #2

To już drugi post "nieporadnikowy", bez wskazówek, materiałów, podpowiedzi dla nauczycieli, który zawędrował tak wysoko w notowaniu... Łechce mile moją próżność fakt, że moje przemyślenia ubrane w słowa znajdują czytelników :) Chyba pójdę w blog lajfstajlowy ;)

6. Stronki do nauki angielskiego przez piosenki

4 wcześniejsze posty miały łącznie taką oglądalność (odsłanialność?), jak ten jeden!

5. Sparklebox

Twórcy Sparkleboxa powinni mi chyba odpalić jakieś tantiemy za przekierowania z mojej strony :)

4. I znów pomysły na początek roku szkolnego

Pierwszy z serii tych postów. Widzę w tym żyłę złota, chyba już od dziś zacznę opracowywać pomysły na rok 2014/15!

3. Materiały i pomoce na lekcje świąteczne

Mój hit sprzed 3 tygodni i kolejna potencjalna żyła złota. Ogólnie patrząc na zestawienie, posty nt. lekcji okolicznościowych cieszą się ogromną popularnością

2. Jak uczyć liczebników

Dla mnie ogromne zaskoczenie i niespodzianka - jak taki sobie prosty pościk, którego pisanie zajęło mi nie więcej niż 20 minut i właściwie napisałam go tak od niechcenia, bo akurat nie miałam lepszych tematów, mógł zawędrować tak wysoko????

1. Pieczątki i naklejki

Absolutny number one. Ciekawa jestem, ilu nauczycieli angielskiego zakupiło po tym poście pieczątki w polecanym przeze mnie sklepie? Chyba też muszę się zgłosić po jakiś procent ze sprzedaży :)


Korzystając z okazji, chciałam życzyć Wam takiego Nowego Roku, jakiego sobie wymarzycie. Żeby to co złe w 2013, omijało Was z daleka, a to co dobre, powtórzyło się!

Ania

Komentarze

  1. hej
    kupiłam pieczątki ale na allegro po przeczytaniu u ciebie posta
    mogłabyś coś napisać odnośnie oceny opisowej na semestr z czego korzystasz jak opisujesz, muszę za kilka dni to zrobić i nie wiem za bardzo bo pierwszy rok uczę małe dzieci

    OdpowiedzUsuń
  2. Życzę jeszcze więcej pomysłów na inspirujące lekcje (i posty) oraz samych sukcesów pedagogicznych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię takie wpisy, bo zawsze można sobie odświeżyć ciekawe posty, a na dodatek pomagają w ewentualnym ukierunkowaniu bloga, jeśli się na kimś wzorujemy ;).

    Ja ciesze się, że trafiłam na Twojego bloga w zeszłym roku. Mimo, że moi uczniowie są starsi to jest u Ciebie mnóstwo świetnych pomysłów na zajęcia i ćwiczenia i za to chciałabym Ci podziękować! Masz jakieś plany blogowe na najbliższy rok?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło słyszeć Twoje ciepłe słowa pod adresem mojego bloga. Serdecznie Ci dziękuję.
      Co do planów blogowych to właściwie nic nie mam. Zastanawiam się nad szablonem i wyglądem, ale w sumie to nic konkretnego nie przychodzi mi na myśl. To samo jeśli chodzi o treść. Mam kilka pomysłów, ale na razie niedoprecyzowane...
      Ale może Ty widzisz pole, które mogłabym ulepszyć? Chętnie przyjmę każdą sugestię!
      Bo na razie to postanowiłam nic nie zmieniać, ale jestem otwarta na propozycje Czytelników.

      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Tak patrząc po Twoich wpisach, to wydaje mi się, że na pewno znajdziesz wielu czytelników wśród nauczycieli angielskiego (i nie tylko angielskiego ;)) i to chyba jest dobry kierunek. Nie wiem czy oprócz bloga Twojego, Agaty i Marysi są blogi z pomysłami na zajęcia, gdzie wszystko jest tak fajnie i czytelnie opisane. Z drugiej strony nie ograniczałabym się tylko do postów tego typu, bo fajnie czytać jak opisujesz też inne rzeczy. Od siebie mogę jeszcze dodać, że lubię wpisy z recenzjami książek typu Vocabulary in use czy nawet Grammarway, albo takich z kulturówki. Z resztą wpisy w pierwszej kolejności powinny sprawiać frajdę Tobie, a dopiero później czytelnikom ;).

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Emily, przez pomyłkę usunęłam Twój komentarz, wklejam go z powrotem:
      Ja osobiście przyznam się, że uwielbiam ciekawe (!) blogi lajfstajlowe i nie raz szukałam dobrych blogów tego typu pisanych przez nauczycieli. Dlatego też moim ulubionym postem jest nr 7 na Twojej liście i jeśli tylko Ty sama lubisz pisać o swoich belferskich przemyśleniach to pisz ich jak najwięcej!:D
      oczywiście, na Twoim blogu można znaleźć mnóstwo świetnych wskazówek/pomysłów do codziennej pracy, ale nauczycielskie przemyślenia są moją słabością, może też dlatego, że sama nieustannie roztrząsam i myślę nad specyfiką naszego zawodu ;-)
      Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

      Usuń
    2. W takim razie ucieszy Cię wiadomość, że mam w planach kilka postów z moimi przemyśleniami. BTW, nie znasz innego bloga, którego pisałby nauczyciel angielskiego?? Ja znam kilka (parę jest widocznych na pasku po prawej), ale wciąż mi mało!

      Usuń

Prześlij komentarz