Motywujące pieczątki i naklejki na lekcjach angielskiego, a także o motywatorach w klasach starszych

Dziś pochwale się Wam moimi motywatorami dla dzieci. Jest to co prawda zewnętrzna motywacja, czyli że niby ta gorsza, ale cóż, lepsza taka niż żadna. Poza tym uważam, że nie ma nic złego w obdarowaniu dzieci pieczątką czy naklejką, zwłaszcza jak ma napis po angielsku.


Te pieczątki kupiłam podczas mojego pobytu w Brighton.



Miałam okazję tam być dwa lata temu w ramach programu Comenius. Mam nadzieję wysmażyć o tym dłuższy post w nieodległej przyszłości. Kupiłam je w muzeum(!). Początkowo każdy stempelek miał inny kolor, jednak z biegiem czasu skończył się ten tusz i teraz korzystam ze zwykłej poduszeczki i wszystkie są czarne :( ku rozpaczy dzieci. Na szczęście mam już nowy zestaw, 



którego zacznę używać po wakacjach. Kupiłam go w księgarni, ale napis na etykietce informuje, że są do nabycia i tu. Polecam zeksplorowanie tej strony, znajdziecie dużo innych przydatnych rzeczy. Na przykład takie naklejki:








Naklejki daję dzieciom mniej więcej raz na trzy lekcje - wszystko zależy od ich zachowania, w klasie pierwszej mam system z gąsienicą Colinem, a w drugich i trzecich naklejki przydzielam wg wskazań Noisometera. Opiszę te systemy wkrótce.

W Brighton poza pieczątkami kupiłam też okazyjnie naklejki w jakimś sklepie typu Poundland.






Dzieci naklejają sobie naklejki gdzie chcą, a pieczątki wbijam im na kartę ze słoikiem (pisałam o tym w poście Sparklebox) w klasie pierwszej, a w drugich i trzecich na specjalny "Stamps&Stickers Chart", który sama utworzyłam. Niestety nie dysponuję tym plikiem, tzn. miałam go na chomiku, ale został NIESŁUSZNIE usunięty jako naruszający czyjeś prawa autorskie, chociaż stworzyłam go SAMODZIELNIE. Wszystkie te karty kseruję na początku roku szkolnego i mam chyba jeszcze parę pustych gdzieś w szkole, postaram się je sfotografować w przyszłym tygodniu - możecie się zainspirować moim "Stamps&Stickers Chartem" - jest bardzo prosty w wykonaniu. Za każde trzy pieczątki na karcie dziecko dostaje piątkę do dziennika w ramach aktywności (gdyż pieczątki przydzielam na końcu lekcji aktywnym uczniom i w ramach zachęty dla tych mniej aktywnych za każdy przejaw inicjatywy). Naklejki natomiast to nagroda za zachowanie dla całej klasy, więc już się nie wliczają do oceny z aktywności.

11.06.2013 - uaktualnienie

Jeśli zdarza wam się w starszych klasach organizować gry między grupami czy parami na punkty, oto propozycje nagród (inne niż zwyczajowa piątka za aktywność czy plusik):

- samodzielnie (przez nauczyciela) zaprojektowana i wykonana - np. na drukarce komputerowej - przepustka, którą uczniowie mogą użyć, gdy zapomną zadania, a wykorzystali już wszystkie przysługujące "bz". Chyba spróbuję zaprojektować taką w wakacje! Po użyciu uczeń zwraca ją nauczycielowi.
- dodatkowy punkt dodany do punktów z najbliższej kartkówki czy sprawdzianu. Nie wpłynie znacząco na ocenę, a jednak jest bardzo pożądany
- obietnica najbliższej lekcji bez zadania domowego

Dopisujcie swoje własne pomysły!


Komentarze

  1. bardzo fajny pomysł... ja cale niemal zycie zawodowe spędzam w pracy z dorosłymi, a mimo to korzystam ze stempelka, który sam wyprodukowałem o treści "Way to go! Keep it up!" zawsze to jakieś wyróżnienie i motywator :) ale uzywam też stempelka 'Remember to do your homework!', zeby nie było za słodko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś moją bratnią duszą! Mam takie same pieczątki kupione na ebayu i generalnie uważam, że taki system motywujący świetnie się sprawdza. Ja wstawiam małe pieczątki pod koniec lekcji (chyba, że ktoś ewidentnie nie zasłuży) a za 3 pieczątki - naklejkę. 5 naklejka jest duża itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wielką przyjemnością przejrzałam Twój blog, przeczytałam też parę ostatnich wpisów i też muszę stwierdzić, że jesteś moją bratnią duszą, choć Twój blog jest o zupełnie innej tematyce - uwielbiam takie wnętrza i styl! Będę wyczekiwać nowych wpisów z niecierpliwością!

      Usuń
  3. Zazdroszczę pieczątek! Musze wymyśleć jakiś sposób na takie pieczątki w wersji DIY ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ech, aż się nie chce wierzyć, że pracujesz w państwowej szkole, świetne pomysły! Ja pracuję głównie ze starszą młodzieżą i dorosłymi, więc zazwyczaj sami z siebie są dosyć zmotywowani. Ale żeby nie było - jak jest powód to namiętnie chwalę ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za Twój komplement :) Wydaje mi się, że fakt zatrudnienia w szkolnictwie państwowym / prywatnym nie ma tu wiele do rzeczy. Jak się lubi swoją pracę, to się znajdzie czas, żeby poszperać i poszukać inspiracji tu i ówdzie.
      A Ty w jakim sektorze pracujesz?

      Usuń
  5. Hej! Ja zamawiałam jeszcze takie naklejki, w polskiej wersji, gdyż uczę edukacji wczesnoszkolnej, ale angielskie też są- http://szkolnenaklejki.pl/pl/p/Naklejki-Motywacyjne-Zwierzaczki-j.-angielski%2C-120-szt.-z-nazwa-szkolyprzedszkolagrupy/92 A stemple np tu - http://swiatstempli.fr.pl/oceny_obrazkowe_-_stemple_w_zestawach.html . Ostatnio dzieciakom wycinam zwykłymi ozdobnymi dziurkaczami z folii samoprzylepnej, mamy ustalone, co oznacza dany kształt i się sprawdza. A taniej wychodzi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam tę stronę, tzn. szkolnenaklejki.pl, ale design nie przemawia do mnie, a poza tym cena jest mało atrakcyjna. O świecie stempli nie słyszałam, idę obczaić ;)

      Usuń
  6. Przepraszam, że anonimowo ale po prostu nie chce mi się zakładać konta. tak mnie zaciekawił pomysł z pieczątkami że od razu postanowiłam poszperać i oto sklepy z pieczątkami: http://pieczatkownia.com/pl/n/17 (zestaw 3 kosztuje 76zł), sporo stempli też znajdziecie na allegro. odwiedzając koleżankę w Liverpoolu zauważyłam że tam mają wiele fajnych materiałów do domu i do szkoły w naprawdę świetnych cenach. tak odkryłam literki z pianki....zrobiły furorę w szkole - jak macie jakich znajomych w Anglii to poproście by dla was troszeczkę poszperali w sklepach "Za funta" ;) ps. blog jest fantastyczny i bardzo inspirujący - BARDZO DZIĘKUJĘ RUBELLO!!!! Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co Reniu, to ja dziękuję za miłe słowa! A poza tym wcale nie wpisałaś się anonimowo, przecież podałaś swoje imię :)
      O literkach z pianki już kiedyś myślałam, miałam plan ponaklejać je na duże plastikowe nakrętki, np. takie jak z soków Cappi, ale wszystkie te piankowe naklejki były za płaskie i efekt był bardzo średni :/

      Usuń
  7. Cześć Aniu, dodałam ten post w mojej notce, a samego bloga do listy :) Pozdrawiam! Darka http://hummingbirdels.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie działają dobrze stempelki, dostałam je od reprezentantki Oxfordu. Mam tylko 4 wzory, ale dzieciom to absolutnie nie przeszkadza (9-latki). Największą radość mają z tego, że pozwalam im samodzielnie stawiać sobie pieczątki pod odrobioną pracą domową (po ustaleniu ze mną).
    Plusy i minusy - raczej rzadko stosuję, jeśli już to w gimnazjum.
    Bardzo fajny jest pomysł na "przepustki" w nagrodę, zamiast plusów:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz