Gra na utrwalenie słownictwa i coś dla fanów Meg&Mog (tak jakby lekcja 5)



Poszukuję sposobów na ciekawe i oryginalne powtarzanie i utrwalanie słownictwa. Po przejrzeniu próbnych sprawdzianów szóstoklasistów ze smutkiem zauważyłam, że wielu uczniów nie zna podstawowego słownictwa, a część zadań opiera się właściwie tylko na słówkach. Dlatego chcę szczególną wagę przyłożyć do utrwalenia słownictwa na lekcjach. Z wprowadzeniem nie ma problemu, gdyż nasz podręcznik dostarcza ich sporo, są też przejrzyście zaprezentowane. Problem w tym, że szybko gdzieś umykają w pamięci.

Kartkówki ze słówek to mała frajda dla uczniów, choć nie odżegnuję się od nich zupełnie. Cały czas szukam nowych gier i zabaw na vocabulary recycling.

Wpadłam ostatnio na fajny pomysł, już wypróbowałam go w praktyce, i sprawdził się, bo dzieci (testowałam w 2 i 4 klasie) na każdej lekcji pytają, kiedy znów w to zagramy. Zainspirowałam się grą Popcorn, o której pisałam TU.

W Popcornie chodzi o poćwiczenie prawidłowej wymowy, moja gra ma więcej zastosowań.

Potrzeba do niej karteczki ze słówkami, po polsku i po angielsku. Na każdej karteczce jedna wersja językowa - odpowiednik w drugim języku na osobnej kartce. Jeśli chcecie, żeby gra posłużyła dłużej, to radzę zalaminować, wtedy kolejne roczniki będą mogły się bawić. Jeśli nie macie czasu, to możecie po prostu napisać wyrazy na małych karteczkach ręcznie i pociąć - to dobry pomysł na zastępstwo z inną klasą. Jeśli chcecie utrwalać słownictwo podręcznikowe, możecie przygotowywać materiał partiami, w miarę jak realizujecie materiał, wtedy pracy nie będzie wiele, bo wypada przygotowanie nowych słówek tylko około raz w miesiącu. Ja wpadłam na ten pomysł jakoś 2 tygodnie temu, no i muszę nadrobić wszystko od września, na razie zrobiłam pierwszy unit. Do tych słówek potrzebujecie jeszcze karteczki specjalne, jeśli nie skorzystacie z zamieszczonego przeze mnie niżej pliku i będziecie robić wszystko sami, to pamiętajcie, żeby rozmiarowo za bardzo nie odbiegały od karteczek ze słówkami, a najlepiej, żeby były takie same, bo dzieci szybko po dotyku zaczną je rozpoznawać. Jedne karteczki to będą BANGi (odpowiedniki POPów w Popcornie), a drugie to SWIPE'y. Wszystko wypadałoby włożyć do jakiegoś fajnego pudełka.


moje pudełko na bangi, ale lepsze jest węższe a wyższe, takie jak we wspomnianej grze w Popcorn


I dobrze by było mieć takich zestawów parę - jednakowych - gdyż gra wychodzi gorzej, traci na dynamice wraz z wzrostem liczby uczniów grających. Najlepiej 4-6. Ewentualnie dla każdej grupki zestaw słówek z innego unitu, ale pudełek musi być tyle, ile macie grup.




te słówka nie są zalaminowane,  a i tak przetrwały już parę rozgrywek


Przebieg:
Uczniowie siedzą przy stoliku, podają sobie z rąk do rąk pudełko. Każdy wyciąga karteczkę nie patrząc do środka.
Jest tu parę opcji:

  • 1 - najprostsza - tłumaczy słówko na pl lub ang, w zależności jakie wyciągnie
  • 2 - układa z danym słówkiem zdanie, możecie ustalić, że np. same pytania, można ustalić że zdanie tylko z daną konstrukcją, czasami logicznie się wtedy nie da ułożyć zdania - sami będziecie wiedzieć w zależności od materiału
  • 3 - możecie tworzyć liczbę mnogą od rzeczowników, stopień (naj)wyższy od przymiotników, gerundy od czasowników, 2 i 3 formy od czasowników itd.
  • 4 - możecie koncentrować się tylko na wymowie
To tylko kilka tak na szybko, jestem pewna, że sami wymyślicie coś równie fajnego, Wasze pomysły mile widziane w komentarzach!

Jeśli uczeń dał radę zrobić to poprawnie, zatrzymuje wtedy karteczkę, a jak nie, to wspólnie podajemy prawidłową odpowiedź i:
a - słówko wraca do pudełka i ktoś jeszcze ma szansę je zdobyć (to wariant przy dużej ilości czasu)
b - odkładamy słówko na bok, nie będzie już wykorzystane w tej rozgrywce

Osobiście wolę pierwszą opcję, bo uczniowie wtedy bardziej uważają przy podawaniu rozwiązania, żeby zagarnąć słówko dla siebie, gdyby znów się pojawiło. 

Smaczku dodają grze nasze karteczki specjalne, czyli bangi i swipe'y. Bang powoduje, że uczeń traci wszystkie dotychczasowe karteczki. Ja zwykle robię tak, że wracają one do pudełka, a samego banga odkładam na bok. Czasem na krótko przed końcem gry wrzucam je z powrotem - wszystkie lub kilka - emocje sięgają zenitu!!!
Swipe'y są bardziej perfidne - uczeń posiadający swipa może zabrać dla siebie wszystkie karteczki innej osoby. Możecie się też umówić, że tylko 2-3 karteczki, a nawet tylko jedną. Z młodszymi dziećmi proponuję umówić się na ten łagodniejszy wariant, bo utrata wszystkich słówek na rzecz rywala bywa w tym wieku bardzo bolesna, a konflikt może być przeniesiony nawet poza grę ;) Z utratą jednego lub dwóch słówek łatwiej się pogodzić. Swipy też wędrują na bok, chwilę przed końcem dla zaostrzenia atmosfery możecie kilka wrzucić z powrotem do pudełka ;)

I tak to wygląda.
Można grać w tę grę całą lekcję, nie nudzi się dzieciom, a gdy macie mało czasu, to grajcie na czas, np. 10 minut i po tym czasie policzcie, kto ma ile kart. Oczywiście wygrywa osoba z największą ich ilością. 


Przygotowałam dla Was plik do pobrania, ale jest utworzony pod książkę, z którą pracuję (Evolution Plus 1), jeśli macie inną, no to czeka Was nieco pracy, ale efekt jest tego warty. W gotowym pliku są słówka tylko z 1 unitu, i to chyba nie wszystkie, ale jak tylko dorobię resztę (miało to być w ferie, ale zostawiłam książkę w pracy - ups), to Was poinformuję na fanpage'u.
Rozmiar swipów i bangów jest już dostosowany do pozostałych kart, dzieci nie wyczują palcami, że biorą którąś z kart specjalnych.


A teraz obiecana w tytule gratka dla wprowadzających Meg&Moga na zajęciach.

Przygotowałam plik z karteczkami do wydruku właśnie do tej gry. Na karteczkach są słówka z książki i obrazki. Są też oczywiście swipy i bangi. Można zagrać w tę grę na ostatnich zajęciach wprowadzających tę książeczkę.


muszę na nowo zrobić bangi, bo wyróżniają się rozmiarem i dzieci wyczuwają je palcami


Pozostałe pomysły na lekcje z Meg&Mog tu: KLIK, KLIK, KLIK
Opracowałam jeszcze jedną lekcję na podstawie tej książeczki, której jeszcze nie publikowałam na blogu, jest o jedzeniu. Więc w tytule jest lekcja 5, ale na blogu nie znajdziecie jeszcze 4. Jest w planach, aby ją Wam przedstawić, niestety jak milion innych rzeczy i cierpliwie musi poczekać na swoją kolej, ale myślę, że teraz i tak nikt z Was jej nie potrzebuje, bo przecież jest to temat bardziej halloweenowy.



PLIKI ZE SŁÓWKAMI DO POBRANIA;
Evolution Plus
Meg&Mog



Komentarze

  1. Bardzo fajny pomysł. Muszę do tego przysiąść ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. Dobry sposób an powtórki :) my regularnie po każdym unicie gramy w kalambury, dzieciaki same robią karteczki, mamy już całe pudło od początku roku i w ten sposób powtarzają słówka. Ale Twój pomysł jest dla ambitniejszych uczniów, trzeba będzie spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie wykorzystam na dodatkowych lekcjach :) w ramach kn chce zrobic dla 4 klasy angielski na wesoło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej, unikam jak ognia robienia takich zestawów "pod książkę" gdyż podręczniki zbyt szybko się zmieniają a ja zostaję z furą nieprzydatnych materiałów i zła jestem na taką stratę czasu. Niemniej wykorzystam Twój pomysł tylko z gotowym już zestawem słowek. Gra " Wycieczka do Londynu" firmy Adamingo zawiera 100 podstawowych słówek, dorobię do niej tylko napisy i kartki Bingi i swingi. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz