Meg i Mog na Halloween - lekcja 1

To pierwszy rok szkolny, w którym lubię 'godziny karciane'. Olałam podręczniki, olałam słabszych uczniów, dla których wiecznie robiłam kółko, które wiecznie nic nie dawało, i skupiłam się na zdolnych - w końcu praca wygląda tak, jak powinna!
W zeszłym roku miałam dwie godziny artykułu 42 z klasą pierwszą (niemiecką) - mimo tych dwóch godzin - bez podręcznika, a jednak miałam odgórny nakaz realizowania książki tej samej, którą robiłam w angielskich klasach pierwszych. Rodzice nie kupili książek, więc dwa razy w tygodniu okupowałam xero. Wielka to 'zasługa' pani wychowawczyni owej klasy, która skutecznie zniechęciła rodziców do kupna książek, mało tego - przejęła ryzę papieru, którą rodzice mi przekazali na poczet tego xerowania - gdyby nie jedna mama, która spytała, czy papier dotarł - to bym go nie dostała - był bezpiecznie schowany w zamykanej na klucz szafce pani wychowawczyni... Ehh szkoda gadać. 

W tym roku postawiłam się i powiedziałam, że nie będę realizować podręcznika, jeśli rodzice go nie kupią. A do tego jedną godzinę karcianą chciałabym poświęcić mojej osobistej klasie czwartej - uczniom zdolnym. Ku mojemu zdziwieniu dyrekcja ustąpiła i mam w związku z tym jedną godzinę ze zdolnymi z mojej klasy i drugą z zeszłorocznymi pierwszakami od 'miłej' pani wychowawczyni. Oczywiście teraz są w klasie drugiej. 

Z czwarta klasą robię książkę 'Fun for Starters' wyd. Cambridge. Jest fajna, inna zupełnie niż podręczniki szkolne, kładzie nacisk na skille, nie ma w niej gramatyki w typie podręcznikowym. Zadania są niebanalne, i co ważne, szybko się ją realizuje w małej grupie (7 osób).

W klasie drugiej postanowiłam zrealizować swój autorski plan oparty na popularnych angielskojęzycznych książeczkach. Do tego będę realizować w niej projekt eTwinning - już właściwie zaczęliśmy, ale to temat na inny post. 
Jak dotąd jesteśmy po wnikliwej lekturze 'As big as a pig', o której kilka słów kiedy indziej. Na drugi ogień wybrałam 'Meg and Mog' - pora sprzyjająca, jako że zbliża się Halloween. 








Książeczka ukazała się po raz pierwszy w latach '70. Napisała ją Helen Nicoll, ale sama treść byłaby niczym bez fantastycznych ilustracji autorstwa Jana Pieńkowskiego (jeśli wietrzycie tu polskie nazwisko, to tak, macie rację - pan Pieńkowski ma polskie korzenie). Swego czasu miał własną stronę internetową z materiałami do Meg i Moga, ale nie działa :( Od tamtej pory powstało kilka książek o tej sympatycznej parze (tzn. Meg i Mogu), można też obejrzeć kreskówki. Meg to wiedźma, której zaklęcia zwykle nie do końca wychodzą tak, jakby sobie tego życzyła, a Mog to jej czarny kot. Mają też przyjaciółkę sowę o niebanalnym imieniu Sowa :) 
Nie będę tu streszczać fabuły, zamiast tego obejrzyjcie ją sobie tu:





Jeśli nie macie książki, to w ten sposób możecie wprowadzić tych sympatycznych bohaterów na lekcji angielskiego. Jest to wersja animowana, w której bohaterowie mówią - fabuła jest ta sama, co w książce, ale ożywiona. Jeśli jednak wolicie wersję w 100% książkową, zajrzyjcie tutaj.

Ja zaczynam zabawę z Meg i Mogiem w środę.

LEKCJA 1:
Przedstawiamy dzieciom książeczkę (ewentualnie kilka kadrów z kreskówki), ale nie czytamy jej jeszcze. Będzie to lekcja na zapoznanie ze słownictwem niezbędnym do zrozumienia treści - a jest go sporo. Pokazujemy głównych bohaterów (Meg i Mog, sowa jest tu tylko epizodem), dobrze by było zrobić karty obrazkowe oparte na rysunkach z książki - do tego karty wyrazowe. Rysunki są proste, bez problemu je zrobicie sami. Jeśli chodzi o ubrania, to jeśli macie pończochy czy pelerynę, to autentyki mile widziane!

Flashcards i wordcards: witch, broomstick, tall black hat, long black coat / cloak, black stockings, big black shoes, striped cat, curly tail, white owl.









Na pierwszy ogień przy prezentacji nowego materiału może iść zabawa z flashcardami pt. 'Echo'. Wieszamy karty na tablicy i nazywamy. Uczniowie są echem, czyli powtarzają po nauczycielu, można się umówić, że 4 razy - za każdym razem ciszej. Moi sobie zwykle odliczają na palcach ilość powtórzeń. Bezstresowy sposób na wyćwiczenie wymowy i wprowadzenie słówek do pamięci krótkotrwałej. Potem możemy to trochę sfabularyzować:
Meg is a witch. She has got a broomstick. Meg is wearing a tall black hat, a long black coat, black stockings and big black shoes. Mog is her striped cat. He has got a curly tail. The white owl is their old friend.” Można też prosić uczniów o dopowiedzenie: She's wearing a tall black.... (hat) etc.

Jeśli dysponujecie autentykami - mam tu na myśli ubrania - to możecie się świetnie pobawić w dyktowane przebieranki: Put on a long black coat itd. A jeśli nie, to niech dzieci udają, co zakładają. Świetnie do tego pasuje polecenie - zaklęcie:

ABRACADABRA, LISTEN TO ME!
YOU'RE WEARING BIG BLACK SHOES!
ONE, TWO, THREE!!!

Możemy też porozdawać dzieciom po jednej karcie wyrazowej / obrazkowej i pytać: Who's got ... a striped cat? A uczeń z kotem odpowiada - I've got a striped cat. Jeśli macie większą grupę uczniów, to powtórzcie rozdanie z innymi dziećmi.

Teraz można spróbować połączyć obrazki w pary z wyrazami - można to zrobić na dywanie lub tablicy.

Na koniec zaproponujmy kartę pracy, np. wordsearch.

Jeśli potrzebujecie wordcardów, to użyczam Wam mojego pliku - KLIK.

Planuję 5-6 lekcji z tą książeczką, więc zapraszam co tydzień po świeże pomysły! Oprócz tego już niebawem kolejna odsłona cyklu "W 80 blogów dookoła świata", a także instruktażowy post pod roboczym tytułem "Jak się dostać na kurs eTwinning i go ukończyć".

Zaglądajcie!


Komentarze

  1. Super Aniu, że możesz się wyżyć na godzinach karcianych ;). A co do M&M to jak wiesz, jestem fanką. Będę z przyjemnością śledzić Twoje pomysły.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie Ci, że możesz teraz robić co chcesz. Ja zanim poszłam na zwolnienie w zeszłym roku, odbyłam nieprzyjemną rozmowę z szanownym panem dyrektorem na temat karcianych. Zostałam zmuszona do zajęć wyrównawczych, które sprowadzają się zawsze do poprawiania sprawdzianów. Przychodzą poza tym 2-3 osoby, porażka. A prowadzić zajęć innych nie można bo szkoła ma priorytet pomocy najsłabszym. Dla mnie to odrabianie pańszczyzny, eh.
    A książeczka i pomysły mi się podobają. Nie znałam zabawy w "echo"! Na pewno wykorzystam na najbliższych "słówkowych" zajęciach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne pomysły! Nie lubię halloween, ale cóż... zabawa może być ciekawa ;)
    Co do godzin karcianych - u mnie standard - wyrównawcze w klasie 5, ale też "innowacja" - Klub Przyjaciół miasta. Chodzimy na wycieczki raz w miesiącu i poznajemy ciekawe miejsca naszego miasta. Dzieci wycieczki uwielbiają, więc zawsze jest grupka, która ma ochotę trochę pospacerować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. https://drive.google.com/file/d/0B2fHuaf2L-t_OGdRWTdzM1dXcmc/edit fajny worksheet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fantastyczny, dzięki, wykorzystam w planowaniu kolejnych lekcji!

      Usuń
  5. Artykuł 42, nazywany tez bywa paragrafem 42. Bo jak za karę. I nie dość,ze darmowy to jeszcze się do niego dopłaca tak naprawdę. ale pomysły świetne. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz