Kółko językowe - CZŁOWIEK. Part 1

Jestem już po drugich zajęciach na moim kółku. O pierwszych pisałam tu.
Na początek parę wyjaśnień. Poza kółkiem, które prowadzę dla "mojej" klasy 4, w ramach "czynu społecznego" prowadzę też zajęcia na kółku interdyscyplinarnym. W naszej szkole działa bowiem koło interdyscyplinarne, w ramach którego zdolni uczniowie klas 4-6 biorą udział w wybranych przez siebie zajęciach. Do wyboru są następujące przedmioty: geografia, matematyka, informatyka, biologia i angielski. Zajęcia odbywają się co tydzień i trwają 90 minut. Nauczyciele prowadzący wymieniają się między sobą. Na przykład jest u nas ze mną 3 nauczycieli angielskiego, wiec każda z nas prowadzi te zajęcia na zmianę co 3 tygodnie. Mnie przypadło prowadzenie pierwszych zajęć. Postanowiłam iść tropem, który przyjęłam dla kółka ponadprogramowego dla mojej 4 klasy, tylko będzie bardziej intensywnie, gdyż na kółku interdyscyplinarnym zajęcia są co tydzień po półtorej godziny, a moje ponadprogramowe trwają 45 minut raz na dwa tygodnie. Czyli idę wg tematów z informatora, skupiając się na mówieniu, słuchaniu i słownictwie, a gramatyka to będzie tak raczej przy okazji. Jest to też rozsądne z tego powodu, że kółko to skupia uczniów z klas 4-6, co oznacza, że na moich zajęciach są uczniowie zarówno z klasy czwartej, jak i piątej czy szóstej. Więc jest to naprawdę mix mixów, jeśli chodzi o poziom uczniów - w sam raz, żeby pochwalić się projektowaniem mixed-ability classes & catering for individual needs (takie modne hasła, a moim skromnym zdaniem nigdy nie do wykonania w 100%).

Tak jak zasygnalizowałam w pierwszym poście z tej serii, zaczęliśmy od tematu CZŁOWIEK. Na pierwszych zajęciach postanowiłam skupić się na słownictwie, a moje koleżanki przeprowadzą prawdopodobnie zajęcia obudowane wokół jakiegoś skilla. Człowieka mamy wałkować cały październik. Tutaj cały czas mówię o kółku interdyscyplinarnym, moje dla czwartoklasistów z konieczności będzie trochę okrojone. Jednak nie o to chyba chodzi, żebym zdawała Wam dokładną relację, co i z kim i i kiedy przerobiłam, tylko o prezentację materiałów, z których korzystam, abyście i Wy mogli zaczerpnąć inspiracji.

Tak więc na pierwszych naszych zajęciach skorzystaliśmy z tych książek (oba zdjęcia okładek pochodzą ze strony bookcity.pl).






O książkach z serii Timesaver wspominałam już przy okazji tego posta. W tym miejscu chciałabym jeszcze raz gorąco Wam je polecić. Są naprawdę przydatne, zwłaszcza gdy nie mamy czasu układać jakiejś lekcji - strony można kserować, a ćwiczenia są interesujące i niebanalne. Bardzo często z nich korzystam. Nie są niestety tanie, choć kosztują średnio o połowę mniej niż książki z serii Copy Collection wyd. Cambridge. Myślę, że co 2 miesiące można sobie jedną sprawić. Naprawdę warto.

Wybrałam z nich cztery ćwiczenia. Pokażę i omówię Wam je szczegółowo, gdyż myślę, że nawet jeśli nie macie tych książek, możecie zaprojektować własne ćwiczenia na wzór tych tutaj.

1)

Należało przeczytać informacje o sześciu osobach, a następnie podane zdania ocenić jako prawdziwe i fałszywe. Powstawał klucz, wg którego kolorowało się obrazek i rozwiązywało zagadkę na temat wieku kota. Możecie zrobić sami jeszcze lepsze - kolorowe - ćwiczenie. Wystarczy tylko wyciąć sześć zdjęć z gazet, dopisać do nich parę zdań o wieku i urodzinach oraz przygotować prościutki reading na true&false.
Powtórzyliśmy więc nazwy pór roku i miesięcy, a także przypomnieliśmy sobie jak podaje się swój wiek.

2)


W tym ćwiczeniu zajęliśmy się wyglądem zewnętrznym. Jak widać z powyższego zdjęcia, należy dopasować opisy do graczy na boisku. Pomysł banalny, ale graficzne wykonanie ciekawe, a co najważniejsze, podobało się dzieciom. Wasze graficzne wykonanie może być jeszcze lepsze - wystarczy wybrać kilka zdjęć z czasopism, zaaranżować na tablicy i zredagować opisy. Takie ćwiczenie będzie miało tę przewagę nad tym książkowym, że będzie można przy okazji poćwiczyć kolory! (bo w powyższym jeśli chodzi o włosy, to w grę wchodziły jedynie blond, dark, black, brown). 
Potem napisaliśmy również krótki opis sędziego.

3) 



Tutaj skupiliśmy się na ubraniach, ale co ważne - również na wymowie! Należało bowiem dobrać obrazki w rymujące się pary. Jak wiecie, pisownia w angielskim często nie stanowi żadnej podpowiedzi w tego typu ćwiczeniach, a wręcz przeciwnie, więc niektóre pary (większość) były dla uczniów zupełnie nieoczekiwane.

4) 


Na koniec, nadal bazując na ubraniach zagraliśmy w grę planszową.

Na następnych zajęciach z człowieka zajmiemy się mówieniem, a na kolejnych również słuchaniem.

Komentarze

  1. Prowadzenie zajęć dla klas 4-6 jednocześnie musi być dużym wyzwaniem, bo przecież często poziom uczniów z jednego rocznika SP różni się dramatycznie. Serię "Timesaver" uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego postawiłam na słownictwo - jest to obszar, który zawsze można udoskonalić, a różnice między poszczególnymi uczniami nie rażą i nie przeszkadzają aż tak bardzo - ostatecznie każdy z nas ma inny zasób słownictwa.
      Moja koleżanka miała pomysł na utrwalanie gramatyki, ale odrzuciłam go właśnie z powodu różnic w poziomach.
      W praktyce na tym kółku mamy 12 osób, i aż osiem jest z klas piątych, a tylko jedna z klasy szóstej.

      Usuń
  2. Póki co posiadam tylko jedną książkę z tej serii (Primary Teachers' Resource Book 3), pisałam zresztą o niej u siebie. Jestem z niej zadowolona, również korzystałam z niej na kółku, nawet w klasie 3. Teraz widzę, że inne są równie ciekawe. Zgadzam się, że warto je mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie poluję na któregoś Resource Booka Timesavera :) Nie mam żadnego dla YL.

      Usuń
  3. Dzięki za inspirację! Zrobiłam podobne ćwiczenie do 1), dodałam od siebie jeszcze część na mówienie: uczeń miał za zadanie ustnie odpowiedzieć na kilka pytań dot. opisu 4 osób.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz