Zajęcia na zastępstwo z angielskiego

Skończyło się pisanie postów co 3 dni i częściej :(. Mam tyle rzeczy do zrobienia w domu, w pracy i w ogóle, że nie mam czasu na życie!

Miałam dzisiaj 4 lekcje, w tym 3 w nowych klasach - jednej trzeciej i dwóch pierwszych - i głowa mi pęka od nadmiaru imion do spamiętania :/ Ale muszę wam powiedzieć, że jestem mile zaskoczona tymi pierwszakami - od dawna nie było takich ułożonych dzieci. Wiem, że to dopiero pierwsza lekcja i jeszcze wszystko przed nami - ale pierwszaki zeszłoroczne i sprzed dwóch i trzech lat dały mi popalić już od samego początku, od pierwszej lekcji. Na wszelki wypadek jednak bardzo oszczędnie dawkuję uśmiech w myśl zasady, że będę się uśmiechać dopiero po Xmas.

Udało mi się wyszarpać kilka minut na napisanie tej notki o zajęciach na pojedyncze zastępstwa. Można je przeprowadzić np. w klasie, której nie znamy, a dzieci akurat nie mają tego dnia angielskiego, więc nie mają też przy sobie podręczników. Moje propozycje dotyczą dzieci, które umieją już czytać i pisać.

Ćwiczenie 1:
Co się zawsze sprawdza? Gra w Bingo. Myślę, że większość z was ją zna, no ale przypomnę tu zasady, żeby wyjaśnić wątpliwości. Przede wszystkim dzieci rysują sobie tabelkę 3 kratki X 2 kratki - tak, żeby powstało 6 pól. Następnie wypełniają ją treścią, to może być absolutnie wszystko. Ja najczęściej stosuję Bingo do przećwiczenia liczb i alfabetu, ale mogą tu być przymiotniki, czasowniki i co wam tylko przyjdzie do głowy. Na przykład jeśli ćwiczymy stopień wyższy przymiotnika, to prosimy dzieci, aby wypełniły tabelkę przymiotnikami w stopniu równym, a nauczyciel odczytuje przymiotniki, ale w stopniu wyższym. Albo z czasownikami: uczniowie wpisują w tabelkę bezokoliczniki, a prowadzący wyczytuje je w formie przeszłej czy perfect.
Podam przykład całej rundy z liczbami. Informujemy dzieci, że ćwiczymy liczby z zakresu 1-20. Uczniowie wpisują w swoje tabelki 6 dowolnych liczb z tego zakresu. Następnie nauczyciel wyczytuje liczby z tego zakresu w dowolnej kolejności, najlepiej jak będzie je od razu zapisywał gdzieś z boku. Uczniowie patrzą w tabelki, jeśli liczba, którą wymienia nauczyciel jest w tabelce, to ją wykreślają, a jak jej nie ma, to nic nie robią. I tak nauczyciel podaje liczbę za liczbą, a uczniowie analizują swoje tabelki, aż w końcu któryś z nich ma wszystkie swoje liczby wykreślone i krzyczy Bingo. Kto zrobi to pierwszy, ten wygrywa. Ja zawsze proszę ucznia-zwycięzcę, aby odczytał na głos po angielsku swoje zwycięskie liczby, wtedy mogę sobie sprawdzić, czy się zgadzają z moimi zapisanymi.

Oczywiście w Bingo nie zagracie przez całą lekcję, zwykle 3-4 razy to w sam raz - to zajmuje jakieś 15 minut. Można więc przejść np. do ćwiczenia 2.

Ćwiczenie 2:
Nauczyciel rysuje na tablicy kratkowaną planszę 10X10 kratek. Powstaje taka jakby siatka pod krzyżówkę. Uczniowie - ochotnicy lub przymusowi ochotnicy podchodzą jeden po drugim i wpisują dowolny angielski wyraz w siatkę. Pionowo lub poziomo. Każdy kolejny wyraz musi się krzyżować z którymś z poprzednich. Coś jak Scrabble. Zajmujące i proste. W sam raz na kolejne 10-15 minut.

Czas na ćwiczenie 3:
Można zawsze zagrać w popularną szubienicę, choć ja nigdy nie rysuję szubienicy. Mam zamiast tego 2 inne opcje:
1) Rysuję na tablicy schody zaczynając w lewym górnym rogu i schodząc do prawego dolnego. U góry schodów przyczepiam flashcarda z jakąś postacią. Przy ostatnim stopniu rysuję potwora. Dzieci lubią pająka, skorpiona, ośmiornicę, mrówkę-olbrzymkę, rekina. Zwykle rysuję któreś z tych, nazywając po angielsku każdy element obrazka. Rysuję kreski wyrazu do odgadnięcia zastępujące literki i zaczynamy. Za każdą literkę, której nie ma w docelowym haśle flashcard wędruje stopień w dół. Wiadomo, na czym rzecz polega - dzieci mają za zadanie zgadnąć hasło, zanim flashcard wyląduje w paszczy potwora. Oczywiście, jak łatwo się domyślić, porażka jest przez dzieci mile widziana. A z drugiej strony bardzo cieszą się, jeśli uda im się zgadnąć na czas, tak więc nigdy nie ma poczucia przegranej.
2) Zamiast schodów rysuję spadochroniarza dryfującego gdzieś nad oceanem. W głębiach oceanu mieszka potwór (patrz wyżej). Spadochroniarz jest przyczepiony do spadochronu za pomocą kilku (8-10) linek. Za każdą chybioną literkę zrywa się linka. Itd.

Nie muszę dodawać, że docelowe hasło jest po angielsku i dobrze by było podawać literki również po angielsku, ćwicząc spelling!

Zwykle po 10 minutach dzieci mają już dość tej zabawy i wtedy proponuję np.

Ćwiczenie 4:
Word chain. Proste, przyjemne, angażujące. Nauczyciel pisze na tablicy wyraz. Potem kolejno uczniowie dopisują swoje. Zasada jest jedna: następny wyraz zaczyna się na literkę, na którą poprzedni się kończy, np. horse-egg-goldilocks-shift etc. Można ustalić reguły, że ostatnie litery nie mogą się powtarzać, albo że wyrazy nie mogą kończyć się na -e czy inna literę. Można podzielić klasę na grupy i zobaczyć, która utworzyła dłuższy word chain. Dużo możliwości modyfikacji.

Ćwiczenie 5:
Odd one out. Zaletą tej zabawy jest to, że nauczyciel może wymyślać przykłady na poczekaniu w nieskończoność, można je dostosować do materiału leksykalnego, który akurat był niedawno przerabiany.
Ja podam wam przykłady, które opracowałam (nie, to za duże słowo - wymyśliłam je w 3 minuty) dla klasy 3:
chair - table - desk - car
January - February - Monday - March
dog - cat - milk - bird
blue - white - toast - red
run - swim - jump - sleep
Można dopuścić jako prawidłowe również odpowiedzi, które na pierwszy rzut oka wydają się błędne - pod warunkiem, że uczniowie podają przekonujące uzasadnienie (może po angielsku w mocniejszych klasach / wyższych poziomach?) To świetnie pobudza kreatywność i łączy się zwykle z kupą śmiechu.

Ćwiczenie 6:
Scrambled letters. Na przykład:
Animals: ODG, TAC, HALPETEN, FIGEFAR, BATIRB, TEMSARH, HISF
Food: ADREB, ZAZIP, KIML, WANDSIHC, KSOLAFCERN, LECTOCAOH
(przykłady wymyślone przeze mnie)
Potraficie je odszyfrować??

Ćwiczenie 7:
Przeczytasz o nim tu.

Komentarze

  1. Nie pracuję w szkole państwowej i nie mam zastępstw, ale te pomysły zebrane w jednym miejscu zapisuję. Przydadzą się na przykład na koniec lekcji. Podoba mi się pomysł z zamianą hangmana na coś o mniej wisielczym humorze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie mnie też trochę ten hangman odstręczał...

      Usuń
  2. Zawsze lubiłam Bingo i Szubienicę :) Pamiętam też jak w podstawówce bawiliśmy się w "Simon says" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem bawię się z tymi młodszymi dziećmi w Simona, ale szczerze mówiąc średnio mi podchodzi ta zabawa. Jakoś tak nie wiem co, ale coś mi w niej nie pasuje.

      Usuń
  3. Witaj,
    to mój pierwszy komentarz, ale czytam Cię od jakiegoś tygodnia. Też uczę angielskiego w podstawówce, od ok 4 lat, więc lubię poczytać blogi koleżanek po fachu ;)
    jeśli chodzi o grę Scrabble to też w nią gram z uczniami i to jest akurat moja ulubiona gra 'na zastępstwo' lub jako nagroda za dobrą pracę na lekcjach dla całej klasy. Tylko ja ją trochę zmodyfikowałam więc zajmuje mi idealnie całą lekcję: całą tablicę 'szatkuję' na kratki więc uczniowie mają mnóstwo miejsca na różne słowa. Klasę dzielę na grupy o w miarę wyrównanym poziomie, wpisuję pierwsze słowo i kolejno każda grupa ma czas ok 2 min na wymyślenie swojego najdłuższego słowa, łączącego się z którymś już wpisanym. I tak kilka kolejek, aż każda grupa poda przynajmniej 5 swoich słów. Punktów zdobywa tyle ile liter ma słowo, ale umawiamy się, że musi być bezbłędnie przeliterowane i dzieciaki muszą znać dokładne znaczenie, inaczej zabieram ok 1-2 ptk. Oczywiście odpadają nazwy własne, nazwy gier czy nazwiska, inaczej miałabym na tablicy całą drużynę piłkarską :) sprawdziłam tą grę już w niejednej klasie i jak na razie nie znalazłam nic równie wciągającego, w dodatku sprawdza się przy każdej grupie wiekowej o ile dzieciaki umieją już pisać.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi Cię u mnie gościć, mam nadzieję, że będziesz regularnie wpadać i będziemy mogły wymieniać się pomysłami!
      Podoba mi się Twój pomysł na scrabble, fajna modyfikacja mojej prostej krzyżówki. Wtedy rzeczywiście jest na całą lekcję i można nią zapełnić całe zajęcia.
      na pewno skorzystam na jakimś zastępstwie!

      Usuń
  4. Ja wykorzystuję w dużej mierze ćwiczenia 4, 5 i 6. Podobają mi się Twoje wersje szubienicy, gdyż ja na ogół po prostu rysowałam coś innego (jak już pisałam u siebie).
    Dodam jeszcze grę w statki po angielsku, tylko na ogół miałam gotowy template dla każdego. Prosiłam też o wypisanie ulubionego zwierzęcia, jedzenia, koloru, sportu, dnia tygodnia itp. Później kilka osób wpisywało swoje na tablicy i sprawdzaliśmy ilu uczniów też to lubi. Niby trochę bezsensu ale uczniowie się zajęli i chętnie słuchali kolegów.
    Gdy wcześniej było wiadomo, że mam zastępstwo w starszej klasie, w której nie uczyłam, zwykle pytałam nauczyciela, co najlepiej zrobić, powtórzyć i przynosiłam też przynajmniej jedną kserówkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, gdy ja wiem wcześniej, że uczę nie swoją klasę, też kontaktuję się z jej nauczycielem. Zwykle lecimy dalej z podręcznikiem, żeby nadrobić jakieś wcześniejsze przepadłe godziny - wiadomo, realizacja PP przede wszystkim ;)

      Usuń

Prześlij komentarz