Stamps & Stickers Chart oraz systemy kontroli hałasu w klasie

W poście o pieczątkach i naklejkach obiecałam, że pokażę wam kartę. Oto karta, jakiej używam w klasie 2 i 3.



Ambitny dizajn opracowalam sama (©).
A to karta dla klas 1.


Możecie mieć taką samą - przeczytajcie posta o Sparklebox. W kartach tych wbijam moje pieczątki za aktywność, niektóre dzieci wklejają też tam naklejki. Za 3 pieczątki dostają piątkę za aktywność do dziennika. Kiedyś na początku pracy dawałam oceny za aktywność na każdej lekcji. Jednak ten system się nie sprawdził, gdyż w każdej klasie jest co najmniej jedna osoba, która jest aktywna na prawie każdej lekcji, a przy liczbie ok 60 godzin w roku szybko zabrakłoby mi miejsca na te piątki, wiec postanowiłam spowolnić ten system do piątki za trzy pieczątki (rym).
Mam tez pieczątkę z gąsienicą Colinem - to jest bohater podręcznika z klasy 1- i ją daję nie za aktywność, tylko za indywidualne ładne zachowanie. Na początku każdej lekcji losuję sobie 3 osoby (nie mówię jakie wylosowałam), ale dzieci wiedzą, że kogoś tam losuję i obserwuję dokładnie przez całą lekcję (tak naprawdę to w chwili, gdy je wylosuję, od razu zapominam , kto to był - dlatego zapisuję sobie numerki z dziennika). Na koniec lekcji ujawniam, kogo "podglądałam" - jak mówi jeden uczeń - i całą klasą decydujemy, czy ci uczniowie zasługują na pieczątkę z Colinem. 
Naklejki wręczam za zespołowe zachowanie całej klasy. W klasach 2 i 3 służy mi do tego Noisometer. Działa to tak: na Noisometerze są 3 światełka ostrzegawcze. Tam umieszczam czerwone magnesy, gdy w klasie robi się za głośno. Jeśli umieszczę na jednej lekcji wszystkie 3 światełka, to dzieciom przepada szansa na nagrodę - naklejkę dla każdego. Natomiast jeśli przez 3 kolejne lekcje uda się dzieciom zachować taki poziom hałasu, że umieszczę maksymalnie 2 magnesy, to na trzeciej lekcji w nagrodę dostają naklejki.
Podobny system mam w klasie 1. Tam nie mam Noisometera, ale na początku każdej lekcji u góry tablicy rysuję gąsienicę Colina z 6 kulkami tworzącymi ciało. Gdy poziom hałasu jest zbyt duży, mażę Colinowi kulkę. Jak zmażę 3 kulki, tracą szansę na naklejkę. 3 lekcje z co najmniej czterema kulkami - i jest nagroda. Ten sposób jest dobry, gdyż nie ma tu kary za nieodpowiednie zachowanie - jest tylko brak nagrody. 

W klasach szóstych nie praktykuję tak wyrafinowanych metod. Stosuję zwykłe odliczanie. Po trzech ostrzeżeniach dzieci piszą kartkówkę z 3 ostatnich lekcji. Na szczęście dla nich nigdy do tego nie doszło.

Może się wydawać, że te systemy są bardzo czasochłonne, i nic nie robię na lekcji, tylko wbijam pieczątki i rozdaję naklejki. Tak nie jest. Cała ta organizacja nagród zajmuje nie więcej niż 5 minut na każdej lekcji. 
Zdaję sobie sprawę, że moje sposoby na radzenie sobie z zachowaniem uczniów mają swoje minusy, na pewno jakiś psycholog, pedagog czy ktoś tam jeszcze zarzuciłby im niejedno. Sama przyznam, że nie wszędzie się sprawdzają, np. mam klasę (1a), gdzie nie działa ABSOLUTNIE NIC. Tzn. pewnie coś działa, ale jeszcze nie odkryłam co. Dlatego z chęcią powitam wasze sugestie i komentarze oraz wasze sposoby radzenia sobie z dyscypliną w klasie.

A na koniec coś extra: jeśli macie w pracowni internet i mikrofon podłączony do kompa / IWB, to polecam wypróbowanie tego



Komentarze

  1. Ja w klasach IV-VI mam taki sposób, że jeśli ktoś się niewłaściwie zachowuje to piszę jego imię na tablicy, drugi raz stawiam wykrzyknik obok imienia za trzecim razem jest już dodatkowa praca domowa.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz