Jak nauczyć się 50 słówek w ciągu kilku lekcji








Dziś przedstawię Wam zabawę, którą znam od lat!! a jakoś nie wiem czemu nie wykorzystywałam zbyt często - ostatni raz z uczniami, którzy - wtedy będąc w 5 czy 6 klasie SP - tymczasem dawno opuścili gimnazjum...

Z 2 tygodnie temu postanowiłam z niej skorzystać przy temacie FOOD, do którego mam 75 fleszy pozbieranych przez lata z różnych zestawów nauczycielskich. A w 3 klasie oczekują od dzieci, że zapamiętają zaledwie 8 słówek... Dla mnie marnotrawstwo potencjału. Choć z drugiej strony wszyscy wiemy, że znajdą się i tacy, dla których te 8 słówek to i tak za dużo... No ale dziś nie o tym. 

Słownictwo z jedzeniem to bardzo wdzięczny temat i uczniowie zwykle szybko i łatwo łapią nowe słówka. Poza tym obserwuję że jedzenie i zwierzęta to tematy, w których wiedza pozaszkolna dzieci - tzn. liczba znanych im słówek - jest zazwyczaj większa niż to, co proponuje podręcznik. 
Toteż na 3 lekcję w temacie jedzenia przyniosłam do klasy wszystkie moje 75 fleszy i wykorzystałam jako Bardzo Emocjonujący Warm-Up. 



Materiały
  • flesze, flesze, flesze!!!!!! Tematyka dowolna, mogą być z różnych kategorii. Minimum 40. 
  • stoper
Poziom:
każdy, ale jeśli chodzi o podstawowy, to właśnie co najmniej 40 słówek muszą znać - mogą być z różnych zakresów tematycznych. Więc nie wiem jak tam pierwszaki - choć w sumie dzięki tej grze cała nauka przyspiesza, więc możecie zacząć nawet jeśli znają z 20 ;)

Wiek:
w sumie każdy, coś podobnego mieliśmy nawet na studiach uzupełniających i dobrze się bawiliśmy :)

Czas:
gra na warm-up. 5 minut. 

Przebieg

Nauczyciel układa karty w stos przed sobą. Staje w takiej pozycji, aby podniesiona karta obrazkowa była widoczna dla całej klasy. Ustawia stoper na minutę. Podnosi jedną kartę, uczniowie po angielsku nazywają. Jesli odpowiedź jest prawidłowa, N podnosi kolejną kartę. Jesli błędna, to czeka na prawidłową - jak nie potrafią podać, to mówi im nazwę i kartę odkłada na bok. I tak to leci. Gra powinna być dynamiczna, tempo pokazywania kart dostosowane do prędkości zgadywania. Po upływie wyznaczonego czasu liczymy wspólnie dobrze odgadnięte flesze, można coś skomentować, skorygować wymowę - sami wiecie. Potem pokazujemy karty, które nie zostały odgadnięte, podajemy ich nazwy. Zapisujemy wynik, właściwie uczniowie zapisują, bo mówimy im, że kolejną lekcję rozpoczniemy od tej samej zabawy i będą mieli okazję pobić swój wynik.

Jeśli macie dużo kart, to można ustawić stoper na więcej minut. Ja grałam maxymalnie na 3.
Atmosferę można też podkręcić jeszcze bardziej, robiąc to samo w równoległych klasach i prowadząc tabelę wyników, np. w sali czy na korytarzu. Jeśli nie macie takiej możliwości, po prostu relacjonujcie performance innej klasy ustnie.

Gra jest świetna! Mocno angażująca, sięga do słownictwa czynnego, gdyż uczniowie nie tłumaczą z ENG na PL, ale nazywają przedmioty w języku docelowym. A słówka wchodzą do głowy mimochodem. Przykładowo w klasie 3c w ciągu 3 minut za pierwszym razem dzieci zgadły 45 słówek z 75. A za trzecim razem te 3 minuty to już było dla nich  za dużo, nazwały wszystkie 75 kart i jeszcze zostało im parę sekund :) Ich najlepszy wynik to 37 słowek na minutę. Ten przyrost nastąpił w ciągu 4 lekcji. Przy takim tempie nauczyciel musi naprawdę szybko machać rękami, by nadążyć z pokazywaniem ;)

Proponuję co jakiś czas robić flashcard race z kartami zmixowanymi z różnych działów, które już przerobiliście, żeby odświeżyć dzieciom pamięć.

Gra jest super też na różne zastępstwa, można wziąć cały zestaw flashcardów na jeden poziom i bawić się bez końca. Nawet jeśli jest to zestaw do klasy 1, a my mamy zastępstwo w 6. 





Komentarze

  1. Świetny pomysł na powtórkę, zwłaszcza wykorzystanie flashy z poprzednich klas czy działów!

    OdpowiedzUsuń
  2. Niby proste, a jednak genialne :) U mnie jeśli chodzi o flashcards ostatnio rządzi zapamiętywanie rzędów. Układamy np. 10 flashcards w rzędzie, uczniowie wypowiadają nazwy przedmiotów w rzędzie, następnie zakrywamy pierwszą kartę, dzieci dalej muszą nazwać kolejno wszystkie karty, łącznie z tą zakrytą. Potem zakrywamy następne karty aż dojdziemy do momentu w którym wszystkie karty będą zakryte a dzieci będą musiały wszystkie kolejno odtworzyć z pamięci :) Przy nauce nowych słówek sprawdza się świetnie :) I też jestem zdania, że dzieci potrafią zapamiętać o wiele więcej niż 8 słówek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opisywałam to na blogu z 2 lata temu, to się nazywa u nas Magic Eye, i też dzieci to bardzo lubią ;)

      Usuń
  3. A co w sytuacji, gdy mówią głownie 1 czy 2, góra 3 osoby? Mam klasę drugą zróżnicowaną poziomowo- 2 czy 3 osoby super, trzaskają słówka jak z bata, reszta nie zdąży nawet pomyśleć... Próbowałam kilka razy tego typu rywalizacji i inni byli zniechęceni, że i tak "tamci" wygrywają... nawet nie chce się tej słabej reszcie myśleć... jest jakaś rada na taki problem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie klasy, które uczę, są zróżnicowane poziomowo, ale jakoś nie miałam kłopotu, gra jest niezwykle angażująca i każdy się odzywa, nawet słabe osoby, bo są w grupie, zła odpowiedź nie dyskwalifikuje nikogo ani nie przynosi szkody grupie, więc nikt się nie obawia odezwać. Raz zwróciłam uwagę dwóm mniej aktywnym osobom, żeby się skoncentrowały. Z drugiej strony, uważam, że niestety zawsze będzie jedną lub dwie osoby, których NIC nie zainteresuje i nie ma sensu z tym walczyć.

      Usuń
    2. Uważam zabawę za świetną, ale właśnie też się obawiam, że będą mówić w kółko ci sami, a reszta nie będzie w stanie nadążyć. Może to być chyba jedna z wielu opcji. Albo można losować karty dla uczniów po kolei w ławkach, tylko wtedy stres jest większy...

      Usuń
  4. Hej, mój sposób jest taki,że " wyłączam " niewidocznym pilotem te co mówią cały czas, daję im jakieś krzyżówki do zrobienia, układają zdania z tymi słówkami dla całej klasy do tłumaczenia, taki homework dla klasy i reszta musi się wysilić. Dzięki Rubella a świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  5. Flashcards to nie tylko bardzo atrakcyjna nauka języków obcych, ale też bardzo skuteczna. Dodatkowo polecam czytanie dobrych tekstów w różnych językach i różnych kontekstach ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajna zabawa, tak teraz działa również wiele aplikacji na komórki, na których można się właśnie uczyć słówek. Świetne też do powtórek :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz