The Finger Family - lekcja o rodzinie i zabawy paluszkowe



W Bugsach 2 w 4 unicie jest słownictwo poświęcone rodzinie. Do tego jest tam też piosenka. Piosenki Bugsowe są świetne, dzieciom się podobają, mnie również. Fajne, rytmiczne, łatwo zapadają w pamięć. No ale nie ta. Nie lubię jej. Tonacja nie dla mnie i jakaś taka dziwna ogólnie. Ostatni wers - I love you very much - to takie darcie japy na siłę. Ogólnie cały refren (?): I love you yeah x3 jakiś niewydarzony i dziwnie brzmi w wymowie. Dzieci też nigdy nie wyglądały na zachwycone śpiewając.

Postanowiłam zerwać z tą piosenką raz na zawsze!

I zastąpić ją inną:




Jest kilka wersji tej piosenki na YT, ale ta jest moją ulubioną. Piosenka ma prostą melodię, łatwe słowa, można się jej szybko nauczyć.

Na początku lekcji przedstawiam dzieciom flashcardy z rodziną. Można je zaaranżować na tablicy w formie drzewa genealogicznego i porozmawiać o tym, na czym ono polega. Niektóre dzieci wiedzą, co to takiego i chętnie opowiadają. Ja mam flashcardy wykonane samodzielnie i poza mamą, tatą, babcią, dziadkiem, bratem i siostrą są tam też wujek i ciocia. Dyskutujemy parę minut nad tym, że sister to jednocześnie daughter i niece itd. Jeśli macie w planach osobną lekcję o family tree, to możecie tę część pominąć.


moje bardzo stare flashe, zrobione chyba z 12 lat temu - zalaminowane wciąż jak nowe



Następnie puszczam piosenkę, a zadaniem dzieci jest sprawdzenie, których członków rodziny nie ma w piosence, a kto się za to pojawia (baby).

Omawiamy krótko treść piosenki, zwykle wyjaśniam kurtuazyjne How do you do, bo rzadko pojawia się ono w podręcznikach. Króluje How are you i do niego nawiązuję w wyjaśnieniach.

A potem proponuję dzieciom wykonanie swojej palcowej rodziny na własnych palcach. Robiłam to w dwóch klasach i powiem Wam, że zaskoczyło mnie, iż jest grupka dzieci, która nie chce rysować po swojej ręce - myślałam, że to dla wszystkich dzieci będzie frajda. Pamiętam siebie w wieku ok. 9 lat i wiem, że oszalałabym ze szczęścia, gdybym mogła na lekcji takie coś porobić! No ale jak widać są dzieci, które mają inny pogląd na tę sprawę. Zwykle tłumaczyły, że boją się, iż rysunki nie będą chciały się zmyć. Nie przymuszałam ich. Część z nich w trakcie i tak zmieniała zdanie, gdy zobaczyły jak reszta się dobrze bawi. Kilkoro najbardziej zatwardziałych pozostało do końca z czystymi palcami. Ale przynajmniej śpiewały wszystkie :) Ja oczywiście też maluję swoje paluchy :D



to moja ręka






a tu rączki dzieci


Gdybyście jednak sami nie czuli się w tym dobrze albo wiecie, że Wasze dzieci na to nie pójdą, to możecie zaprojektować palcowe rodzinki na przygotowanych przeze mnie kartach pracy. Na jednej kartce A4 mieszczą się dwie ręce, więc drukujemy jedną kartę na parę.




Po narysowaniu rodzinki odśpiewujemy piosenkę, ja właściwie włączałam ją już w trakcie rysowania, tak że gdy wszyscy byli gotowi, to piosenka była już biernie w naszych głowach i odśpiewanie jej nie sprawiało problemu.


Do tego tematu polecam Wam jeszcze fajną paluszkową historyjkę:


do pobrania TUTAJ


Wierszyk wzięłam z książki Carol Read 500 Activities for the Primary Classroom. Nauczyciel przedstawia, dzieci słuchają. Za drugim razem mogą się włączyć. Wszystko jest opisane w pliku do pobrania, po prostu dałnlołdujcie ;)

Jeśli powyższy wierszyk jest zbyt trudny, to paluszkami możecie też pomachać przy tym:

Two fat gentlemen / two thin women / two little babies / two COKOLWIEK
met in a lane.
Bowed most politely
Bowed once again.
How do you do?
How do you do?

Ale skąd to znam, to nie pamiętam :) Za to znalazłam filmik na YT, bardzo obrazowo przedstawia wszystko:







Komentarze

  1. To też moja ulubiona wersja tej piosenki! Ale jakiś czas temu już miałam jej przesyt i w ogóle trochę zmieniłam sposób wprowadzania i omawiania tematu "rodzina". Było bardziej o zwierzętach, a o ludziach tak tylo trochę :P Ale w sumie pora do tego wrócić! Na pewno wykorzystam pomysł z "zaprojektowaniem" rodzinki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na instagramie zrobiła Pani zdjęcie fajnych kolorowych flascards z rodziny można wiedzieć skąd one są?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam je sama sto lat temu, cieszę się, że Ci się podobają! Inspirowałam się podręcznikiem Welcome.

      Usuń
  3. Są świetne :) a te drugie z rodziny co są widoczne na instagramie to skąd?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to są te same. jakoś niechcąco mi się dwa razy zdjęcie wrzuciło.

      Usuń
  4. a te https://instagram.com/p/1Oh0ERIzap/?taken-by=aniaxyz to też z welcome?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te są z The Teacher's Magazine ;)

      Usuń

Prześlij komentarz