Propozycje lekcji na koniec roku szkolnego

Wczoraj pisałam o grze dla klas 4-6, a dziś podpowiem, co zrobić z maluchami.

1)
Tę grę stosuję regularnie w klasie 1 i 2 jako powtórzenie po każdym rozdziale. Świetnie sprawdzi się też jako revision na koniec roku. W klasie 3 też wyjdzie doskonale.
Potrzebujemy flashcardy, najlepiej z całego roku - im więcej, tym lepiej. Tzn. bez przesady: 40-60 to będzie w sam raz.

Dzielimy klasę na 2 lub 3 grupy w zależności od liczby dzieci. Grupy nie muszą być równe. Na tablicy rysujemy tabelkę z dwoma (trzema) kolumnami- po jednej dla każdej grupy. W klasie pierwszej naszą przewodnią maskotką jest gąsienica Colin - rysuję w kolumnie jego głowę, a w klasie drugiej - biedronka Lucy, więc rysuję jej zarys (rzut z góry) bez nóżek i kropek. Zadaniem dzieci jest dorysowanie kulek ciała do głowy Colina lub kropek i nóżek dla biedronki. Im więcej, tym lepiej. W praktyce to ja dorysowuję te elementy. Biorę do ręki karty obrazkowe i podchodzę do wybranego dziecka, pokazując mu jedną dowolną. Jeśli zgadnie i prawidłowo nazwie obrazek, dorysowuję kulkę / kropkę / nóżkę. I tak na zmianę raz jedna grupa, a raz druga i ewentualnie trzecia. Jeśli chcecie mieć luźną i niestresującą atmosferę, możecie podchodzić tylko do ochotników - ja podchodzę do każdego dziecka z racji tego, że gramy w to przed samym sprawdzianem i zależy mi, aby zaktywizować wszystkie dzieci. Uatrakcyjniam grę, informując dzieci, ze niektóre karty są za dwa punkty, inne za jeden, a jeszcze inne za 3. Np. gdy graliśmy w to dziś, powiedziałam dzieciom, że obrazki z tego i poprzedniego rozdziału są tylko za jeden punkt, gdyż są jeszcze świeżo w naszej pamięci, te z rozdziału 3 i 4 są za 2 punkty, a te co były na samym początku roku szkolnego - za 3 punkty, gdyż najtrudniej je sobie przypomnieć. Dzięki takiej punktacji gra jest nieprzewidywalna i często i szybko zmienia się lider, co trzyma wszystkich do końca w napięciu. "Przerobienie" tych 40-60 flashcardów z pewnością zajmie wam całą lekcję. Zostawcie sobie 5 minut na podliczenie punktów!
Moi uczniowie ubóstwiają tę grę, nigdy nie mogę się doczekać powtórzenia, ciągle pytają, kiedy będzie koniec rozdziału, bo chcieliby już zagrać.

2)
Gra, którą teraz zaproponuję, jest dla odmiany raczej stateczna i uspokajająca, ale również lubiana przez dzieci. Raczej polecałabym ją dla klas 3 (trochę trzeba przy niej pisać), ewentualnie dla 2.
Dzielimy dzieci na pary lub grupki 3-osobowe. Prosimy, aby każda drużyna narysowała na kartce w kratkę kwadrat o boku 10 cm i pokratkowała wnętrze co 1 cm pionowo i poziomo, aby powstała siatka 10 wierszy i 10 kolumn. Będzie to tabelka, w którą uczniowie wpiszą wyrazy tworząc wordsearch.
Dzieci wybierają 10-15 wyrazów, które poznały w tym roku szkolnym i wpisują je w tabelkę pionowo, poziomo lub na skos. Jeśli nie pamiętają pisowni, odsyłamy je do podręcznika. Wolne miejsca w siatce zapełniają przypadkowymi literkami. Następnie wymieniają się z inną grupką i próbują odnaleźć wyrazy. Potem otrzymują swoje siatki z powrotem i sprawdzają, czy kolegom udało się odnaleźć wszystkie ukryte przez nich słowa.
Tworzenie tabelki i wpisywanie wyrazów zajmuje ok. 20 minut, drugie tyle szukanie ich, więc cała lekcja z głowy ;) Poza tym zabawa angażuje dzieci, a jest na tyle prosta, że nie wymaga stałego nadzoru nauczyciela - można siedzieć i robić coś innego :)


Komentarze