Help me Dr Dick







Na dobry początek piosenka:





Przepraszam, że obsceniczna, ale jakoś tak przypasowała mi do tematu :) Mimo, że wygląda jak niewinna kreskówka, to nie puszczajcie jej na lekcjach ;p


Jak już wspominałam na fb - nie ma w internecie nic, co by mnie satysfakcjonowało jeśli chodzi o prosty role play u lekarza. Wszystko za trudne, a ja potrzebowałam czegoś dla drugiej klasy. Uczę tam z Bugsów jak już pisałam tu KLIK, które lubię, ale niektóre lekcje jakieś takie w moim odczuciu nudnawe. W piątym unicie wykopałam (=out) czwartą i szóstą, której celu za cholerę nie mogę pojąć od 7 lat, a do tego nie podoba się dzieciom.

Zamiast czwartej lekcji postanowiłam pobawić się w doktora, a co zaproponowałam zamiast szóstej -  o tym (nie)bawem.

Chciałam prostych słówek i konstrukcji, nic wymyślnego. Ale ponieważ nic nie spełniało moich no własnie mało wyszukanych kryteriów - wszystko wyrafinowane jakby to były praktyki w przychodni - to musiałam sobie wszystko zrobić sama.

Dzielę się dzisiaj z Wami owocami tej mojej krwawicy.

W moim zestawie znajdziecie 4 strony A4, widać je poniżej. Możecie otworzyć obrazek w osobnym oknie i wydrukować jako .png. Na końcu posta zamieszczę też link do tych samych materiałów w formacie .pdf.

Co wchodzi w skład zestawu, to myślę, że widać dokładnie.


recepty dla lekarza, kserujemy mnóstwo razy i tniemy. Sekretarka (w tej roli ja, ale możecie spróbować z uczniami) podaje je lekarzowi.

ściąga dla lekarza i pacjenta z przydatnymi frazami. Moi uczniowie mieli je przed oczami w 'gabinecie'. Kilku bardziej kumatych nie potrzebowało ich, ale generalnie dzięki nim uczniowie czuli się bezpieczniej. Musicie kartkę przeciąć jeszcze na pół w pionie. 



nie dolega nam nic poważnego ;) To kolejna ściąga, zwłaszcza dla lekarza :)



napisy do wystroju przychodni



Zaaranżujcie ławki w klasie, przećwiczcie wszystkie słówka na początku. My dolegliwości znaliśmy z poprzednich lekcji, ale 'terapie' to była nowość dla dzieci.
Do tego miałam stetoskop (widoczny na zdjęciu z tytułem), a zamiast fartucha wykorzystałam swoją białą koszulę, której nie używam, a tylko wisi w szafie - dostała drugie życie. Trzeba było tylko podwinąć rękawy, na szerokość była w sam raz.


nie mogę dodawać wizerunków dzieci z twarzami, więc musicie się zadowolić takimi skrawkami zdjęć z naszej przychodni. 


Lekcja wypadła świetnie, musiałam robić jeszcze jedną taką samą, bo dzieci nie dawały mi spokoju. Polecam i Wam i chętnie przyjmę Wasz feedback!

TUTAJ materiały do pobrania w pdf.



Komentarze

  1. Moim zdaniem bomba. No powiedzmy sobie szczerze, nie ma chyba nic gorszego niż przerabianie po raz milionowy grupki słówek po kolei z podręcznika. W ten sposób jedyne co można z nimi zrobić, to zapomnieć po pierwszej klasówce. A ta metoda bardziej sprzyja kojarzeniu słówek i elementów z rzeczywistością ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ania, you're my hero! Świetne pomysły jak zawsze, pliki już ściągnęte.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne materiały! Ale tutaj też odkryłam fajne rzeczy na ten temat: http://www.earlylearninghq.org.uk/?s=doctor+role+play&search_cat=&x=0&y=0
    Może Ci się przydadzą kolejnym razem.
    Przy okazji zapraszam do mnie po podziękowania :):
    https://peekabooenglish.wordpress.com/2015/06/23/kolory-colours-2/
    Pozdrawiam, Dorota

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz