Zwierzęta. A really stirring activity!



Na moim fanpage'u pisałam, że szalałam z laminarką. W tym wpisie zobaczycie pierwszą część moich laminowanych płodów. 

Wpadłam na ten pomysł w czasie przerwy świątecznej, lekcja przeprowadzona zaraz po Nowym Roku, ale sami wiecie jak to jest. Ale w końcu udało mi się zasiąść i skrobnąć parę słów.

Była to lekcja na koniec unitu o zwierzętach. Jeśli uczycie z Bugsów 3, to jest to unit 3. Zamiast lekcji 6 wprowadziłam tę właśnie, którą dziś opiszę. Istotne jest background knowledge u uczniów. Moje znały już farm animals i pets, a po wspomnianym unicie również wild animals. Bez tej wiedzy raczej ciężko przeprowadzić lekcję efektywnie. 
Lekcja ma charakter powtórzeniowo-konsolidacyjny (mądre określenie, sama na nie wpadłam ;))

Materiały:
- zdjęcia czy flesze ze zwierzętami, duuuużo różnych.


moje z The Teacher's Magazine, już mają ładnych parę lat


ale laminowałam je dopiero w czasie Świąt



- słowniki obrazkowe pol-ang i ang-pol
- encyklopedie, leksykony o zwierzętach, najlepiej anglojęzyczne, ale polskie też mogą być, zawsze mogą sobie dzieci znaleźć dane zwierzę w słownikach obrazkowych. Ja miałam polskojęzyczne źródła. 
- karty pracy (copyright by Rubella):

możecie pobrać w formacie .png TU, jest też wersja .docx do edycji tabelki TU



Przebieg lekcji:
1. Zrobiłam warm-up, może mało oryginalny, ale pasował mi do lekcji. Otóż na poprzedniej lekcji zadałam dzieciom za zadanie opisanie jakiegoś dzikiego zwierzęcia. Zrobiliśmy teraz wystawkę z tych zadań, która przez cały czas trwania lekcji była dostępna do wglądu, gdyż przydała się przy następnych dwóch ćwiczeniach.

Oto kilka prac, wiem że są drobne błędy, ale nie miałam ich kiedy poprawić na lekcji:












Zamiast wystawki możecie zadać dzieciom zagadki o zwierzętach. Tu kiedyś opisywałam KLIK.

2. Dzielimy dzieci na grupy, każda dostaje swoją część tablicy. Każdej grupie przydzielamy inną grupę zwierząt, np. farm animals, wild animals, pets. I dajemy im powiedzmy 5 minut, aby wypisali jak najwięcej nazw zwierząt w swojej grupie, oczywiście po angielsku. Do dyspozycji mają słowniki, leksykony, encyklopedie, obrazki, wystawkę z zadaniami.To zadanie bardzo pobudza, dzieci latają po klasie gorączkowo. Jeśli lubicie spokojne i ciche zajęcia w ławkach, to może w zamian niech haftują swoje ulubione zwierzęta? ;)



jest szał!


konsultacja z zadaniem domowym




3. Podliczamy punkty, za literówki obniżamy lub nie przydzielamy. Analizujemy, wyjaśniamy wątpliwości.

4. Następuje bardziej spokojne zadanie - dobieramy dzieci w pary (tylko dlatego, że miałam mało papieru na xero, możecie jak najbardziej zrobić to jako ćwiczenie dla indywidualnych uczniów) i dajemy im kartę pracy. Mają uzupełnić tabelkę, wybierając dowolne 10 zwierząt i tickiem zaznaczając ich habitat. Moje flashcardy z The Teacher's Magazine są do tego świetne, bo podają 'miejsce zamieszkania! Dzieci mogą korzystać z danych na tablicy i innych zgromadzonych pomocy. Mają uwzględnić takie zwierzęta, żeby w każdej kolumnie tabelki pojawił się tick (dick jak to powiedział jeden z moich uczniów). Ja to zrobiłam na czas, bo zostało mi kilka minut do końca lekcji, a wyniki podałam na następnych zajęciach.

Jesli Wy będziecie bardziej czasowi, możecie jeszcze pokusić się o survey - które zwierzęta najczęściej wybierano jako przykłady na karcie pracy i napisać na tablicy (a dzieci przepisują z tyłu karty): A horse lives on a farm etc. 


ENJOY!


Komentarze

  1. Nie na temat, ale może Ci się przyda. Metis w ferie organizuje bezpłatne szkolenie "Gry i zabawy w nauczaniu języka angielskiego" http://www.metis.pl/content/view/2061/1/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz