W 80 blogów dookoła świata - tym razem beze mnie






Może ktoś z Was zastanawia się, gdzie u licha podziewa się wrześniowy wpis z serii "W 80 blogów dookoła świata". Odpowiedź jest prosta - nie ma go, bo we wrześniowej edycji postanowiłam (po długim namyśle) nie wziąć udziału. Tematem przewodnim było: Jak język, którego się nauczyłam wpłynął na moje postrzeganie świata. Jak widzicie, kaliber lingwistyczno-filozoficzny - bardzo ciężki. Nie, żebym Was nie doceniała. Raczej to, że znam swoje umiejętności i wiem, że to był taki temat, którego nie umiałabym przedstawić w zjadliwej formie. Jedyne, co mogłabym napisać, a byłoby przystępne i ciekawe, to to, że mówiąc po angielsku, mam inny tembr głosu niż mówiąc po polsku. Aktualnie odświeżam też romans z rosyjskim - i mówiąc po rosyjsku moja barwa głosu jest jeszcze inna... Czy Wy też tak macie? 
Z żalem opuściłam na miesiąc akcję (ale już za ok. 3 tygodnie kolejna odsłona! i tym razem przeczytacie mój tekst!), a w zamian mogliście poczytać o blogach anglistów

Nie chcę Was jednak pozbawiać możliwości kontaktu z osobami, które swoje lingwistyczno-filozoficzne przemyślenia umieją zgrabnie przelać na bloga, i dlatego w dzisiejszym wpisie wrzucam linki do uczestników wrześniowej odsłony. Zwróćcie uwagę na dzień publikacji - 26. września - Dzień Języków Obcych! - oczywiście nieprzypadkowo. 


angielski:
nie ta sama głowa - następna blogująca

esperanto: (tak, ESPERANTO!!!!)

hiszpański:
przez hiszpańskie okulary - hiszpański na luzie

holenderski:

niemiecki:

norweski:

rosyjski:
dlaczego akurat rosyjski? - daga tłumaczy

szwedzki:

włoski:

wietnamski:





Komentarze