Jak uczyć dzieci (i starszych) korzystania ze słownika języka obcego?

We wtorek miałam pierwsze zajęcia mojego kółka z j. angielskiego dla klasy czwartej. Na razie były to takie zajęcia "rozruchowe", więc posta na temat pomocy, z których korzystam i ogólnie co tam robimy oczekujcie dopiero za jakiś czas.
W każdym razie przy jednym ćwiczeniu wynikł problem - niektóre dzieci nie za bardzo umieją korzystać ze słownika ang-pol / pol-ang; podejrzewam, że dla części to był ich pierwszy raz ze słownikiem :/ tak więc pomyślałam, że dobrze by było zrobić lekcję poświęconą nauce korzystania ze słownika!

Do tej lekcji należy przygotować tyle słowników, ile jest dzieci, ewentualnie o połowę mniej, jeśli decydujemy się przeprowadzić ćwiczenia w parach, co jest dobrym rozwiązaniem, jeśli mamy dużo słabszych i niepewnych swoich umiejętności uczniów. W młodszych klasach można przeprowadzić ćwiczenia ze słownikami obrazkowymi. Początek lekcji można poświęcić przypomnieniu alfabetu i zaznaczeniu, że  niektórych polskich liter nie uświadczymy w angielskim abecadle; można też przypomnieć o rzadko spotykanych w polskich wyrazach literach Q, V, X *
Następnie proponujemy dzieciom różnorakie ćwiczenia:

1) Find the word:
Nauczyciel podaje wyraz (raz polski, raz angielski), a dzieci starają się jak najszybciej odnaleźć jego tłumaczenie w słowniku. Można przeprowadzić to w formie rywalizacji na punkty między parami.

2) Did I spell it right?
Nauczyciel pisze na tablicy kilka słów (ok. 10), część z nich z literówką. Jeśli przy okazji chcemy poćwiczyć alfabet, można je dyktować po literce, zamiast zapisywać na tablicy. Uczniowie sprawdzają poprawność pisowni.

3) Categories
Nauczyciel podaje kategorię, a uczniowie próbują znaleźć jak najwięcej pasujących do niej wyrazów. Ustalamy limit czasowy. Propozycje kategorii: zwierzęta, ubrania, transport, uczucia, jedzenie, czynności. Tu również można spróbować przeprowadzić konkurs, która osoba / para w danym czasie znajdzie najwięcej wyrazów.

4) Find a verb / Find a noun
Należy pokazać uczniom, w którym miejscu w haśle dzieci znajdą informację, jaką częścią mowy jest szukany wyraz. Następnie nauczyciel prosi, aby uczniowie otworzyli słownik na wybranej stronie i spisali z niej np. wszystkie rzeczowniki (czasowniki / przymiotniki itp.).

Dla bardziej zaawansowanych uczniów, którzy uczą się na poziomach, na których wypadałoby posługiwać się słownikami jednojęzycznymi, polecam taką książeczkę:




Można dostać ją tu, ale cena jest nienormalna. Ja za swoją dałam ok. 10 zł w koszu z książkami na wyprzedaż w Omnibusie. Tu jest z 4 razy tańsza. Znajdziecie w niej m.in. ćwiczenia służące usprawnieniu umiejętności wyszukiwania wyrazów w słowniku, ćwiczenia na to, jak rozumieć zapis fonetyczny, jak korzystać z informacji gramatycznych w haśle, jak odnajdywać kolokacje, idiomy i phrasal verbs, jak wybierać słowo odpowiednie do danego kontekstu. Jest niby zaprojektowana pod słownik Macmillana, ale ja korzystałam z niej razem ze słownikiem z Longmana, i też pasuje.

A może macie jakieś własne pomysły na usprawnienie korzystania ze słownika?

* W poniedziałek napiszę post o nauce alfabetu

Komentarze

  1. Zastanawiam się skąd bierzesz pomysły na swoje lekcje? Bo bardzo twórcze i ciekawe są te Twoje propozycje:) nigdy nie myślałam o wprowadzeniu lekcji korzystania ze słowników, może z braku czasu na zwykłych zajęciach, a prawdziwego kółka języka ang. nigdy nie prowadziłam (godziny z KN zostawiam na pomoc najsłabszym). Ale widzę, że taka lekcja to dobry sposób nawet na wszelkie lekcje dodatkowe/zastępstwa itp. bo z jednej strony uczy, a z drugiej jest dla dzieciaków i dobrą zabawą, zwłaszcza kiedy organizujemy takie ćwiczenia w formie gier na punkty, za które można dostać ocenę/plusy.
    Pozdrawiam i pisz więcej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło słyszeć takie słowa :)
      Większość pomysłów powstaje w mojej głowie, najczęściej oświecają mnie ni stąd ni zowąd :)
      A niektóre lekcje to mix różnych różnych pomysłów znalezionych w necie i książkach.
      Bardzo się cieszę, że Ci się podobają!
      A co do mojego kółka dla klas czwartych, to nie jest ono z godzin KN (w ramach tych godzin muszę uczyć pierwszaki, które normalnie mają niemiecki), tylko że tak powiem "w czynie społecznym" :)

      Usuń
  2. Gdy odrabiam z moimi dzieciakami zadania z angielskiego, również widzę, że zdecydowana większość nie umie korzystać ze słowników i na pewno takie zajęcia przydałyby się im.

    Natomiast niedawno pochwaliłam jedną dziewczynkę, bo jako pierwsza poprawnie otworzyła słownik. Pozostałe dzieci otwierały go byle gdzie i zaczynały szukać najpierw polskich słówek w części ang-pol. I nie domyślały się, że jeżeli słowa są napisane po angielsku, to są w złej części słownika... :|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ten sam problem zauważyłam u mnie we wtorek, i dlatego pomyślałam, że przydałaby się taka lekcja! Chyba wpiszę ją na stałe jako jedną z lekcji początkowych we wrześniu w czwartej klasie!

      Usuń
  3. Czekam z niecierpliwością na lekcję o alfabecie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej zaawansowane słowniki języka angielskiego mogą odstraszać uczniów, którzy niewiele jeszcze o nich wiedzą: mały druk, ciasno upchane informacje, skróty, niezrozumiałe oznaczenia: pogrubienia, kursywy, nawiasy. Ciekawym rozwiązaniem może być wybranie z takiego słownika jednego hasła i przygotowanie na lekcję angielskiego jego poprawionej wersji. Np.
      - wszystkie skróty rozwinięte
      - wszystkie przykładowe zdania i konstrukcje ładnie wypunktowane
      - struktura hasła dobrze oznaczona, np. przed przykładowymi zdaniami podtytuł: PRZYKŁADOWE ZDANIA
      - informacje różnego typu oznaczone innym kolorem
      Na tym przykładzie można opowiedzieć uczniom, jakie informacje językowe można znaleźć w słowniku i w jakim miejscu ich szukać, a dopiero potem przejść do ćwiczeń na prawdziwym słowniku. Takie poprawione hasło może przygotować uczeń w formie plakatu.
      Nawiasem mówiąc czas takich powikłanych słowników mija. Słowniki elektroniczne nie muszą oszczędzać miejsca i mogą być o wiele bardziej przejrzyste. Przykład: internetowy Wielki słownik języka polskiego.

      Usuń
    2. Dziękuję za Twój cenny komentarz. Zgadzam się z Tobą, że zaawansowane słowniki mogą być zniechęcające. Dlatego z pomocą przyjdą ćwiczenia w książeczce, którą proponowałam do słowników jednojęzycznych. Na szczęście w zwykłych szkolnych słownikach na poziom podstawowy nie ma aż tylu metajęzykowych informacji. Ja zwykle proszę uczniów, żeby pomijali wszystko pisane kursywą; niektóre rzeczy np. rozróżnienie na transitive i intransitive verbs naprawdę nie jest konieczne w 6 klasie SP. Natomiast wymowa i informacja o części mowy jak najbardziej moim zdaniem się przydaje, dlatego zaproponowałam jedno ćwiczenie pod tym kątem.
      Co do przemijania użyteczności papierowych słowników - pewnie masz rację, natomiast w mojej szkole praca z komputerem i to jeszcze z łączem do sieci nie ma racji bytu, także posiadanie komputera i internetu w domu wciąż nie jest, jakby się mogło wydawać, rzeczą powszechną :/ Dlatego uważam, że dobrze jest umieć korzystać też z papierowych słowników.
      Natomiast ja sama wolę korzystać z elektronicznych lub w telefonie. Pisałam o tym w poście o słownikach dla studentów i nauczycieli. A o słownikach na telefon pisałam w poście 'aplikacje na IPhone'a'.

      Usuń

Prześlij komentarz