Pytania zmuszające do refleksji

Uuuuu jaki poważny tytuł posta.
Czy zastanawiacie się czasami nad własną pracą i jak ewentualnie moglibyście usprawnić swój codzienny performance w szkole?
Ja robię to dość często, a koniec roku sprzyja podsumowaniom, dlatego dziś coś bardziej do przemyśleń: food for thought ;)


1. Z czego,  co zrobiłeś w tym roku szkolnym jesteś szczególnie dumny?

2. Czego spróbowałeś w tym roku po raz pierwszy (nowy projekt/ impreza/ metoda itp.)? Jak poszło?

3. Co było szczególnie frustrujące?

4. Który z twoich uczniów wykonał największy postęp? Jak myślisz, dlaczego?

5. Co byś zmienił, gdybyś mógł?

6. W jaki sposób rozwinąłeś się zawodowo tego roku?  (jakieś szkolenie / warsztaty / kurs / podyplomówka? Uprawnienia?)

7. Który z twoich kolegów w pracy był ci najbardziej pomocny?

8. Co było najbardziej stresujące tego roku?

9. W którym momencie tego roku szkolnego czułeś się radosny i/lub zainspirowany pracą, którą wykonujesz?

10. Co chciałbyś, aby twoi uczniowie zapamiętali o tobie jako o nauczycielu?

11. W jaki sposób pomogłeś swoim kolegom z pracy?

12. Co było najbardziej wartościowe z rzeczy, których nauczyłeś się tego roku?

13. Jaki największy błąd popełniłeś w tym roku? jak możesz uniknąć tego błędu w przyszłości?

14. Co zrobiłeś w tym roku, co poszło lepiej niż się spodziewałeś?

15. Która część twojego dnia pracy jest twoją ulubioną i dlaczego?

16. Co było największym organizacyjnym wyzwaniem tego roku?

17. Kto był twoim najbardziej wymagającym uczniem? ( w sensie - challenging) Dlaczego?

18. W jaki sposób wpłynąłeś na życie swoich uczniów?

19. Wyobraź sobie, że możesz ustalić swoją pensję na podstawie tego co zrobiłeś w tym roku. Ile zarobiłbyś? Kwota nie powinna być oparta na twojej obecnej pensji - raczej powinna być to suma odzwierciedlająca twój wysiłek w tym roku szkolnym.

20. Będąc mądrzejszym o ten rok, czy wciąż chcesz być nauczycielem? Czy wybrałbyś ten sam zawód, gdybyś mógł się cofnąć w czasie? Jeśli nie - czy jest jeszcze możliwe wybrać teraz inną ścieżkę kariery?

Jeśli chcecie podzielić się swoimi refleksjami lub dodać coś do powyższej listy, będzie mi miło jak zostawicie komentarz!

Komentarze

  1. Witam,
    Chociaż nie jestem nauczycielem jeszcze ...
    tylko jestem uczniem który prowadzi zajęcia dla dzieci z języka angielskiego :)
    Ten rok uważam za udany, zrealizowałem cały materiał, który chciałem z dziećmi, uważam że moje zajęcia są ciekawe.
    Najbardziej stresujące w tym roku było dla mnie pierwszy dzień zajęć, bałem się że niczego nie nauczę dzieci a jednak myliłem się. Moi uczniowie brali udział w konkursach i nawet dwójka zwyciężyła :). Nauczyłem dzieci że warto się uczyć języków, że po coś są na tych zajęciach i nie jest to tylko siedzenie i pisanie w zeszytach . Moim najgorszym wyzwaniem był kontakt z niektórymi rodzicami, myślą że w ciągu jednej godziny można nauczyć dziecko w klasie II 40 słówek i najlepiej jeszcze gramatyki.
    Uważam że ten rok był dla mnie udany :) i mam nadzieję że kiedyś zostanę nauczycielem języka angielskiego :)
    Pozdrawiam ,
    Mateusz
    (mati.gruba@interia.pl)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję za Twój odzew na mojego posta ;)
      A gdzie pracujesz, skoro piszesz, że nie jesteś nauczycielem?

      Usuń

Prześlij komentarz