"At home" by Bill Bryson (i inne książki)


Wspominałam kiedyś o tym, że warto czytać książki po angielsku, żeby rozwinąć jego znajomość (taka oczywista oczywistość). Mówiłam, że codziennie staram się przeczytać parę stron. "Scarry Mommy" już skończyłam, zdążyłam też przeczytać "Mortuary Confidential":


- polecam szczególnie dla fanów serialu "Six feet under", ale również dla wszystkich zainteresowanych tematyką specyfiki pracy przedsiębiorców pogrzebowych.


Aktualnie czytam "At home" Billa Brysona.


Opis domu i wędrówka po jego pomieszczeniach to pretekst do wyjaśnienia historii rzeczy, których używamy na co dzień. Jest to absolutnie fantastyczna książka, dzięki której w ogromnym stopniu poszerza się słownictwo z przeróżnych dziedzin, jeśli czytamy ją w oryginale.

Autor jest Amerykaninem, ale od dawna mieszka w UK. Jest autorem książek popularnonaukowych, podróżniczych, zajmuje się też troszkę językoznawstwem. Jego książki cechuje lekkość i dowcip -bardzo przyjemnie się je czyta. Miałam okazję już wcześniej czytać dwie książki Brysona: "Zapiski z wielkiego kraju" i "Zapiski z małej wyspy". Opisywał w nich odpowiednio codzienne życie w USA i UK. Myślę, że to autor, którego można polecić każdemu angliście, dlatego jeśli jeszcze nie mieliście okazji nic przeczytać, mocno zachęcam. Ciekawostki z książek można wykorzystać na lekcjach,  a na wyższych poziomach można też zabawić się z fragmentem oryginalnego tekstu.

"At home" jest naszpikowana ogromem ciekawostek na każdy temat. Będzie to pożyteczna lektura zwłaszcza dla anglofilów, gdyż podaje mnóstwo mniej znanych - a właściwie to zupełnie obscure - faktów z historii Wielkiej Brytanii. Bardzo podobają mi się wyjaśnienia etymologiczne niektórych słów i idiomów - okazuje się, że nawet za najbardziej podstawowymi słowami w języku angielskim typu board / husband kryją się fascynujące sekrety.
BTW, jeśli interesujecie się pochodzeniem związków frazeologicznych i innych fixed phrases w języku angielskim, to rzućcie okiem też na tę książkę:



Na studiach bardzo lubiłam językoznawstwo, zwłaszcza semantykę i właśnie etymologię. Co do powyższej książki, nie jest to typowy słownik, który raczej nie byłby fascynujący (choć może dla niektórych...?), ale hasła są pogrupowane tematycznie - np. te, które wzięły swój początek z terminologii żeglarskiej, z Biblii, polityki, jedzenia itp. Polecam.

Komentarze